KSAvery

Jak wygląda sala do visual merchandisingu w KSA?

Posted in miejsce/spot, SVM by ksavery on 27/06/2011

fot. Piotr Kierat

Z pamiętnika stylistki – reportaż z Central St. Martins College of Art and Design

Posted in absolwenci/graduates, miejsce/spot by ksavery on 24/02/2011

Z pamiętnika stylistki.
Londyn, Central St. Martins College of Art and Design
autorka: GOShA Małgorzata Kusper www.goshafashion.com


Wszystko w moim życiu zaczyna się od marzeń. Tak było i tym razem. Od kilku lat pracuję m.in. jako stylistka, projektantka i szkoleniowiec. Osobista stylizacja – to temat, który zgłębiałam przez ostatnie lata w praktyce. I mimo tego,  że zawód był od lat znany na zachodzie, ja, zaczynając swoją przygodę z Personal Shoppingiem w Polsce, nie miałam dostępu do szkoleń, więc do perfekcji dochodziłam metodą prób i błędów.  Z tego powodu w ubiegłym roku postanowiłam stworzyć własny program szkoleniowy i prowadzę warsztaty dla nowych adeptów tego – coraz bardziej popularnego- zawodu.

Ponieważ stawiam na rozwój, również swój, zawsze szukam interesujących szkoleń. Tym razem postanowiłam poszukać na zewnątrz. Oczywistym było, że wybór padnie na Londyn, i na którą szkołę, jak nie na Central S’t. Martins College of Art and Design.

Mekkę, która wydała tyle sław w dziedzinie mody, stylizacji i sztuki w ogóle.

Z ogromną ekscytacją rozgościłam się w Londynie na dzień przed planowanym intensywnym tygodniem szkolenia, mieszkając niedaleko Tower Bridge. 5 dni po 6h zajęć brzmiało jak sen. Tyle wiedzy! Tyle niezwykłości.  Do tego wyjazd połączyłam z pożytecznym aspektem, ponieważ miałam zadanie polegające na Analizie Szafy i Personal Shoppingu dla mojej londyńskiej klientki.

Central St.Martins mieści się w Soho, centralnej części West Endu. Samo miejsce jest na tyle twórcze i inspirujące, że z przyjemnością spędza się tam czas, i nawet zwykła kawa smakuje inaczej.

Na pierwszych zajęciach oczarował mnie miks kultur.


Grupa kilkunastu dziewczyn – miało się wrażenie, że ze wszystkich stron świata: Tibilisi, Hong Kong, Wenecja, Wilno…


A że szkolenie przeznaczone było dla osób, które są nowicjuszami w dziedzinie stylizacji, można było spotkać przedstawicielki rożnych zawodów, m.in.: prawniczka, dziennikarka, dyrektor sprzedaży… Rozpiętość wiekowa była również imponująca, a dotyczyła aż dwóch dekad, ponieważ najmłodsze uczestniczki oscylowały wokół 20, a najstarsze wokół 40 lat. Łączyło nas jedno: pasja do mody i chęć poszerzenia wiedzy o wszystkie zawiłości zawodu stylisty.

Prowadząca Nicky Andrews – mająca swoje 5 minut jako stylistka już jakiś czas temu – okazała się ujmującą Panią w średnim wieku:


Po dwóch godzinach poznawania się, otrzymałyśmy pierwsze zadanie: pójść do Tate Modern (Muzeum Sztuki Nowoczesnej), znaleźć inspirację i przenieść ją na biały T-shirt. Żadnych reguł, żadnych wskazówek. Cudnie było tego popołudnia pooddychać znowu Londynem, a Tate Modern, jak zwykle pełne indywidualnego podejścia do sztuki, obfitowało w inspiracje. Podekscytowane liczyłyśmy na jakieś informacje dotyczące zawodu. Z nadzieją czekałyśmy na wtorek.


Na początek kolejnego dnia otrzymałyśmy garstkę informacji. Tyle wiedziała każda z nas zanim dotarła na szkolenie:

Nicky obiecała, że kolejnego dnia otrzymamy więcej praktycznych aspektów,  po czym omówiła kolejne dwa zadania. Każda z nas miała zaprezentować wymyślony trend.  Żadnych wskazówek.  I ostatnie zadanie grupowe polegało na stworzeniu 4 stylizacji do wymyślonej sesji zdjęciowej, która miała się odbyć w czwartek.  Tutaj również żadnej wskazówki ani kierunku. W środę pełne entuzjazmu i nadziei przybyłyśmy na zajęcia, bo przecież jeżeli to jest grupa dla początkujących – dedukowała każda z nas – coś wreszcie powinnyśmy się dowiedzieć. Ujmująca i serdeczna Nicky zaczęła wykład, trwał 15 minut i dotyczył bukowania modelek w agencji modelek.  Miało to związek z naszą czwartkową sesją.  Ostateczna konkluzja była jednak taka, że bukujesz kogo chcesz, a dostajesz kogo mają. Jakże wielkie było grupowe rozczarowanie, kiedy okazało się ze to koniec wiedzy dla początkujących stylistów. Resztę czasu spędziłyśmy na przygotowaniach do sesji:

Kolejny dzień był dniem sesyjnym, a że grup było 4 i dwóch fotografów, każda  grupa miała 4h dzień zajęć. O ile dla mnie sesje zdjęciowe nie są niczym nowym, dla większości dziewczyn praca z modelką, fotografem i makijażystką była fajnym doświadczeniem. Praca w grupie była zdecydowanie twórcza. Efekty:

I nadszedł ostatni dzień. Początek zajęć spędziłyśmy na dokończeniu osobistych projektów, a następnie prezentowałyśmy je przed resztą grupy. Prezentacja była dowolna: na laptopie, papierze, słownie. Każda z nas dała z siebie maxa, i to był  bardzo cenny punkt całego kursu, ponieważ można było dotknąć całkiem innego podejścia do zadanych tematów:


Kiedy planowałam wyjazd do Central St. Martins wiedziałam, że zajęcia to będzie jedna z części przeżyć, które przywiozę ze sobą. Londyn jest miejscem, po którym widać co jest trendy, bez zaglądania do fashion magazynów. A co się nosi? Futra, skóry i motywy zwierzęce:


Odnośnie tego trendu miałam zabawną historię, ponieważ zdarza mi się kastomizować własne ubrania, przed wyjazdem do Londynu przygotowałam dla siebie czarną kurtkę, na rękawy której naszyłam rękawy z rudego futra. Generalnie kurtka wzbudzała zainteresowanie i pytania przechodniów, jednak stojąc po kawę w Starbuck’u pewna Pani dosłownie napadła mnie, pytając skąd mam taki projekt. Gdy usłyszała ze jest mojej produkcji, poinformowała mnie, że z pewnością skopiuje pomysł, po czym obfotografowała mnie z każdej strony.  Generalnie dało się odczuć lekki modowy zawrót głowy.  Powalająca dla mnie była staruszka, poruszająca się o kulach, w wielkim futrze i lakierowanych martensach.


Cenię w Londynie to, że nawet sieciówkowe wystawy sklepowe mogą być bardzo inspirujące


Miasto naszprycowane było twórczymi inspiracjami:

Mój instynkt łowcy został jak najbardziej ukontentowany, kiedy upolowałam cudną sukienkę MiuMiu za 8% ceny początkowej (220zł).


Po 10 dniach wróciłam podekscytowana, bogatsza o nowe interesujące znajomości. I choć po samym szkoleniu spodziewałam się znacznie więcej, planuję za kilka miesięcy kolejny wyjazd, tym razem w inne miejsce (ale o nim też Wam opowiem ;)

Prezenty z Kazimierza

Posted in miejsce/spot, SAPU, SKF, SPOT, SVM, SWP by ksavery on 15/12/2010

Zakupy w przyjaznej atmosferze, bez pośpiechu i przemierzania kilometrów w poszukiwaniu prezentu, a do tego promocyjne ceny? Pomysł łączący promocję autorskich butików z rzeczami od polskich projektantów i ciekawych miejsc na krakowskim Kazimierzu to propozycja na alternatywne przedświąteczne zakupy, którą gorąco polecamy. Od jutra do Wigilii warto zajrzeć na Miodową lub Józefa. Poniżej ściągawka, czyli plakat, kartka świąteczna i mapka w jednym.

źródło: FB

Elle poleca: gdzie ubrać się w Krakowie

Posted in miejsce/spot, SAPU by ksavery on 02/12/2010

Zoom na Kraków w najnowszym, styczniowym numerze ELLE.
Wśród polecanych miejsc znajdują się związane z SAPU:

-showroom ZemełkaPirowska (Wielopole 30/6)
-vintage store Mulholland Drive (św. Katarzyny 4/9)
-concept sklep Idea Fix (Miodowa 23, Józefa 20)

Skany z numeru:

Młoda Moda concept studio

Posted in miejsce/spot, nowe miejsce/new spot by ksavery on 08/11/2010

Smolki 4a to nowy adres na mapie krakowskiej mody. Młoda Moda Concept Store zaprasza do współpracy młodych projektantów. Można przynosić własne realizacje (ubrania, dodatki, bizuterię) oraz oryginalne rzeczy vintage. W sprawie szycia można zajrzeć w poniedziałki, środy i czwartki, a we wszystkie sklep jest otwarty dla kupujących. Szczegóły na Facebooku: Młoda Moda Concept Studio.

Idea Fix II

Posted in miejsce/spot, nowe miejsce/new spot, Uncategorized, wydarzenie/event by ksavery on 26/10/2010

Z przyjemnością zapraszamy na otwarcie Idea Fix II, czyli miejsca, które jest kontynuacją koncept skelpu Idea Fix (ul. Miodowa 23, róg Estery). Tak samo jak w pierwszym sklepie, najistotniejszą rzeczą jaką będzie promowało wspomniane nowe miejsce to polska marka i polski produkt. IDEA FIX II będzie bardziej o charakterze butiku i znajdą się tam ubrania oraz akcesoria polskich niezależnych projektantów. Otwarcie sklepu umilą MK Fever za dekami oraz Monika Molenda na wolaku.

Zapraszamy w piątek, 5 listopada, godz 20:00, ul. Józefa 20 na krakowskim Kazimierzu.

Afterparty:  cafe galeria Esze ul. Józefa 21. Przygrywać będą Rewelacyjny Luciano i Senor Soul.

 

Idea Fix Fest

Posted in miejsce/spot, wydarzenie/event by ksavery on 22/06/2010

Barwoteka – nowe pisaki + rabat dla słuchczy KSA

Posted in miejsce/spot, SAPU, SKF, SPOT, SVM, SWP by ksavery on 21/06/2010

Domoteka Design Days

Posted in miejsce/spot, SAPU, SKF, SWP, wydarzenie/event by ksavery on 05/05/2010

Domoteka Design Days to swoiste targi designu, w czasie których młodzi projektanci mody i dodatków, malarze, rzeźbiarze, fotograficy i inni twórcy będą mogli bezpłatnie zaprezentować swoje prace, a klienci Domoteki będą mieli możliwość kupienia ich po atrakcyjnych cenach. To również czas, w którym salony Domoteki zaproponują swoim klientom specjalne oferty, rabaty i jedyne w swoim rodzaju promocje. Eventy odbywać się będą przez 4 kolejne majowe weekendy, w czasie każdego z nich swoje prace prezentować będzie na terenie Domoteki kilkudziesięciu twórców. Każdy tydzień organizowany jest pod innym hasłem, tworząc w ten sposób kalendarium różnorodnych wydarzeń, którego motywem przewodnim jest właśnie design.

W trakcie weekendu 8 i 9 maja odwiedzający Domotekę spotkają się z młodymi malarzami, grafikami i fotografikami oraz będą mieli okazję do zakupu ich prac w atrakcyjnych cenach. Szkołę Kreatywnej Fotografii będzie reprezentował absolwent SKF 2009 – Maciej Bogunia.

Podczas kolejnego weekendu, 15 i 16 maja, Domoteka zamieni się w targi modowe. Projektanci mody damskiej i męskiej zaprezentują swoje kolekcję, umożliwiając tym samym ich zakup. Absolwentki SAPU 2010 – Pat Guzik oraz Kalina Lach będą miały swoje stoisko, gdzie będzie można nabyć ich kolekcje.

Kontynuacją weekendu z modą będzie kolejny weekend, 21 i 22 maja, w trakcie którego w Domotece królować będą akcesoria modowe – biżuteria, buty, torebki, kapelusze. Na tsoisku Szkoły Artystycznego Projekotwania Ubioru będzie można spotkac Gosię Grodzką, właścicielkę butiku Maruna i studentke II roku SAPU wraz z jej wyrobami hand-made.

Na zakończenie tego wyjątkowego miesiąca designu w weekend 29 i 30 maja Domoteka zaprosi wszystkich do swoich salonów, gdzie na klientów będą czekać specjalne rabaty, promocje i wydarzenia.

Dodatkiem do każdego z tych niezwykłych weekendów będą konkursy, w których co tydzień wygrać będzie można inne nagrody związane z motywem przewodnim każdego z weekendów, a które, co najważniejsze, zostaną stworzone przez artystów specjalnie dla zwycięzców. I tak w pierwszy weekend wygrać będzie można obrazy namalowane przez Krzysztofa Cielaka, w drugi kreacje zaprojektowane przez Magdę Dąbrowską i Michała Gilberta Lacha, w trzeci biżuterię stworzoną przez Karinę Królak, a w ostatni weekend profesjonalne porady stylisty Domoteki Tomasza Tarasewicza. W konkursach będzie mógł wziąć udział każdy, kto odwiedzi w tych dniach centrum. To doskonała okazja, żeby zdobyć niepowtarzalne nagrody, którymi są jedyne w swoim unikalne prace artystów stworzone na specjalne zamówienie. To wszystko i jeszcze więcej już w maju w Domotece!

Kalendarium Domoteka Design Days:

I weekend – sztuka 8-9 maja br.

II weekend – moda 15-16 maja br.

III weekend – akcesoria modowe 21-22 maja br.

IV weekend – dom 29-30 maja br.

DOMOTEKA

Ul. Malborska 41

Warszawa

www.domoteka.pl

barwoteka

Posted in miejsce/spot, nowe miejsce/new spot, SAPU, SKF, SPOT, SVM, SWP by ksavery on 30/04/2010

Z przyjemnością przedstawiamy nowe miejsce na mapie Krakowa. Barwoteka to profesjonalny sklep dla plastyków, galeria i kawiarnia w jednym. Miejsce istnieje dopiero od tygodnia – w sklepie pojawia się coraz więcej nowego asortymentu (duży wybór produktów Talens). W kawiarni przy kubku kawy i pysznym ciastku albo kanapce (również na wynos) można przejrzeć aktualne numery magazynów o sztuce. W planach galerii Barwoteki jest prezentowanie prac młodych twórców z Krakowa, a także organizacja warsztatów plastycznych.

If you looking for shop for artists with a special local colour, Barwoteka is for you. Choose your articles, drink good coffee and watch some art on the walls.

Barwoteka czynna codziennie od 9:00 do 20:00, ul. św. Gertrudy 19 (tuż przy Wawelu)                                                        Open evryday from 9 a.m. till 8 p.m., św.Gertrudy 19 st (close to Wawel)

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.